Parę dni temu wreszcie udało mi się wybrać na kick boxing:) Oczywiście przestraszona przed pierwszymi zajęciami miałam tylko siedzieć z boku i się przyglądać. Ani się obejrzałam już byłam przebrana a o siedzeniu nie było mowy. Generalnie wrażenia pozytywne choć początki nie są łatwe kiedy zaczyna się od podstaw przed lustrem i jest się jedną z dwóch kobiet na sali. Jeśli tylko starczy mi odwagi na pewno wybiorę się na kolejny trening.
Dobrze jeśli jest ktoś kto dodaje nam odwagi do zrobienia tego czego zawsze się chciało spróbować...
Wczoraj byłam tez na moich pierwszych zajęciach z BOSU. niby nic a brzuch dawno tak nie bolał, rewelacyjnie angażuje wszystkie mięśnie.
Dobranoc.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz