Święta zbliżają się wielkimi krokami, pomału trzeba przygotowywać świąteczne potrawy. Obawiam się że nie starczy mi silnej woli i skończy się wielkim obżarstwem przez duże "O". Zawsze jest pięknie ładnie dopóki nie widze jedzenia ale w świtęta... not possible! Zaczynam więc gromadzić pomysły jak temu zaradzić:
- Sałatkę jarzynowa, odkładam sobie osobną porcję do której dodaję jogurt naturalny zamiast majonezu.
- Celowo nie kupię chleba, na świątecznym stole będzie tyle przysmaków chleb zatem będzie zbędny.
- Będę sięgała po to co dozwolone jajka w każdej postaci, śledziki, domowy pasztecik, chude wędliny. Reszte ustawie na drugim końcu stołu a kysz.
- Nie jadam pełnych porcji przy wigilijnym stole staram się raczej zjeść po troszkę ale z każdej z potraw.
- Wypijać dodatkową ilość wody.
- Jak dotychczas będę jadła co 3h małe porcje
Najgorsze jest jednak to iż i tak polegnę przy wypiekach:) serniczek i królewski yami.
Dobrze że orbitrek stoi przy łóżku...OoO! 7!
7. W Święta nie odpuszczać-min 45min na orbitreku + długie spacery (ma być piękna pogoda)
Powodzenia!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz