czwartek, 2 stycznia 2014

2014 please be good

Wracam do żywych. Sylwester odespany. Najbardziej znienawidzona impreza w roku. Nie wiedzieć czemu nigdy nie lubiłam sylwestra najchętniej spędziła bym go w łóżku pod kocem. Wyjść jednak trzeba była na szczęście do sąsiadów mamy jakieś 3 metry :)

W poprzednim roku wiele się działo, wiele niewiadomych jednak wszystko zaczęło się dobrze układać.
Ten rok również nie zapowiada się łatwo, masa zmian...

Póki co nie chcę myśleć o tym co będzie jako iż będę miała teraz mnóstwo czasu dla siebie skupię się na tym czego chcę, a chcę dużo kasiury żeby dużo podróżować. Jako że mam swoją firmę zależy to tylko ode mnie. Zatem bisneswoomen bierze się do pracy!
Na mojej mapie mam już parę pozycji, i jestem pełna nadziei, że już w lutym zrealizuję pierwszy wypad :)

A ćwiczenia? już nic nie mówię tylko biorę się do roboty pamiętając:

Droga do sukcesu to 70% dieta i 30% ćwiczenia

 

happy new year :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz